Solić czy nie solić?

Aktualizacja: maj 16


Przyszła zima. Jedna z bardziej śnieżnych od wielu lat. W związku z tym rozpoczęło się wielkie solenie dróg, chodników i wszelkich placów. Doszło do tego, że w hurtowniach zabrakło wszelkich rodzajów soli.

Oczywiście najtańsza jest sól drogowa (chlorek sodu). Niestety jest też najbardziej szkodliwa i zdradliwa.


Chlorek sodu, właściwie poza tym, że pomaga pozbyć się śniegu i lodu, ma same wady.

  • kumuluje się w glebie utrudniając roślinom pobieranie wody i soli mineralnych - doprowadza do tzw. suszy fizjologicznej co w efekcie doprowadza do zamierania roślin. Dotyczy to w szczególności drzew przydrożnych

  • pogłębia skutki suszy

  • powoduje wypłukiwanie metali ciężkich z gleby co ułatwia ich pobieranie przez rośliny

  • powoduje zahamowanie rozkładu związków organicznych

  • aerozol solny wytwarzany podczas przejazdu samochodów powoduje poparzenia pąków i liści, które zamierają. W efekcie wiosenny start roślin jest opóźniony, ponieważ muszą się "obudzić" pąki śpiące. W znaczny sposób osłabia to rośliny

  • powoduje nieprzyjemne poparzenia kończyn u czworonogów

  • drażni i wysusza naszą skórę

  • spływając do rzek, a dalej do wszelkich zbiorników wodnych i jezior zmienia parametry wody, co ma istotny wpływ na organizmy wodne. W szczególności oddziałuje na gady, płazy i niektóre gatunki ryb, powodując zmniejszenie ich liczebności, a co za tym idzie zmniejszając bioróżnorodność

  • poprzez skażenie gleby w znaczny sposób ogranicza liczebność wszelkich organizmów żywych znajdujących się w niej, co powoduje pogorszenie jej struktury

  • powoduje silną korozję metali w tym mostów, wiaduktów i wszelkiej infrastruktury drogowej oraz samochodów

  • niszczy buty i ubrania

Znając już negatywne skutki stosowania soli drogowej, przed każdym użyciem należy mocno się zastanowić czy na pewno warto?

Czym można zastąpić sól drogową?


Chlorek sodu można próbować zastąpić chlorkiem magnezu lub wapnia.

Niestety tak samo są to sole, które kumulują się w glebie. Ich plusem jest znacznie wyższa wydajność co relatywnie zmniejsza ilość substancji przedostającej się do gleby i wód śródlądowych. Z doświadczenia wiem jednak, że chlorek magnezu powoduje jeszcze gorsze podrażnienia skóry niż sól drogowa. Natomiast zbadany jest fakt znacznie słabszego wpływu na rośliny.

Najlepszą z soli wydaje się chlorek wapnia. Nie dość, że najmniej drażni skórę i kończyny czworonogów, to jeszcze jest najskuteczniejszy (rozmraża do ok -50st C) i ma najmniej negatywne działanie na środowisko. W pewnym stopniu może mieć nawet pozytywny wpływ na niektóre rośliny. Wadą jest jednak cena, która jest kilkukrotnie wyższa niż chlorku sodu.



Osobiście stosowałbym wszelkiego rodzaju posypki

  • piasek

  • żwirki

  • kruszywa naturalne i sztuczne

Ich wadą jest konieczność użycia większej ilości materiału oraz powtórne użycie przy każdym kolejnym opadzie. Przy częstym stosowaniu może wymagać sprzątania po odwilży oraz może powodować zapychanie się studzienek kanalizacyjnych.


Warto wspomnieć też o zabezpieczaniu roślin przed soleniem. Dość popularne stało się stawianie płotków przeciwsolnych przy krawędzi dróg. Niestety nie chronią one drzew przed aerozolem, natomiast dość skutecznie chronią glebę przed wnikaniem soli.

Pod drzewami można zastosować również maty chłonne, które zatrzymują związki soli. Taką matę po sezonie zimowym należy zutylizować.


Wg mnie stosowanie soli to ostateczność. Aktualnie jest to tylko przyzwyczajenie biorące się z łatwości stosowania i niskiej ceny. Nie zważając na konsekwencje, które dla przeciętnego człowieka nie są od razu zauważalne, a jednak nad wyraz istotne. Sól powinna być używana jedynie na drogach szybkiego ruchu i w miejscach niebezpiecznych. Nie powinno się jej nadużywać i stosować na chodnikach czy placach.





6 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie